Fajne logo,no nie?

MAMY ROK 2053

Świat się zmienił, Przebudził, jak mówią niektórzy.

Zakończył się zastuj w przepływie mistycznych energii i na świat powróciła magia. Elfy, krasnoludy, trolle i orkowie przybrali swoje prawdziwe postaci, zrzucając ludzkie przebranie. Zmieniły się też zwierzęta dzikich ostępów, stając się stworami z legend i mitów.Współczesne społeczeństwo toczy nierówną walkę o zasymilowanie zjawisk magicznych ze światem technologii.

Dekady,które nadeszły po Przebudzeniu, pełne były chaosu, paniki i zaburzeń, jakby Czterech Jeźdźców Apokalipsy przemierzało Ziemię. Kultury prymitywne, które nigdy nie utraciły więzi ze swą mistyczną przeszłością, poczęły wykorzystywać magię przeciwko wielkim narodom, swoim długoletnim ciemiężycielom. Olbrzymia globalna sieć telekomunikacyjna została zniszczona przez atak tajemniczego wirusa komputerowego.Odpalono pociski nuklearne,które jednak nie wybuchły. Niebo poczęły przemierzać smoki. Głód i epidemie wyniszczały ludzi na całym świecie.Powszechne stały się walki pomiędzy nowo Przebudzonymi rasami a resztą ludzkości. Wszelka scentralizowana władza uległa rozpadowi, a ludzkość poczęła staczać się po spirali ku czarnej otchłani.

Ale człowiek jest twardym zwierzęciem. Ze zgliszcz i anarchii powoli wyłaniał się nowy porządek. Cybertechnologia wytrzebiła ostatnie pozostałości wirusa komputerowego i zastąpiła globalną sieć teelkomunikacyjną tym, co znamy dziś pod nazwą Matrycy. Powstały nowe narody-państwa Indian amerykańskich, elfów, orków i krasnoludów. Metropleksy, olbrzymie miasta-państwa, rozrosły się na powierzchni planety. Centralne rządy zostały zastąpione przez megakorporacje, same dla siebie stanowiące prawa. Ludzie, którzy zaakceptowali ich niezależność, zostali otoczeni opieką. Innych - wyrzutków, dysydentów, wywrotowców - eksploatowano i lżono, utrzymując stary jak świat podział na silnych i słabych.

Technologia zmieniła również samych ludzi. Nie polegając już na swym ciele,wielu zwróciło się ku sztucznym udoskonaleniom oferowanym przez cyberwszczepy, by stać się więcej niż tylko ludźmi. Człowiek współczesny jest silniejszy, bystrzejszy, szybszy.

W roku 2053 metropleksy są jak wielkie monstra rzucające długie cienie. A w szczelinach struktur gigantycznych korporacji szukają dla siebie miejsca shadowrunnerzy. Kiedy megakorporacje mają robotę do wykonania, lecz nie chcą pobrudzić sobie rąk, zlecają jaj wykonanie shadowrunnerom - jedynym, którzy mogą to zrobić. Fakt istnienia shadowrunnera nie musi być odnotowany w rządowych czy korporacyjnych bankach danych, ale popyt na jego usługi jest zawsze duży. Shadowrunner może być dekerem przemykającym jak duch przez wizualizowane bazy danych wielkich korporacji i wysysającym jedyną naprawdę cenną rzecz - informacje. Może być ulicznym samurajem, pistoletem do wynajęcia, którego talent i bojowe umiejętności czynią największym drapieżcą. Czasem bywa też czarownikiem, posiadaczem pradawnego daru - zdolności kierowania magicznymi energiami otaczającymi Ziemią.

A dokładnie taką siłą ognia musisz dysponować, jeśli twoje zlecenie to prawdziwy Shadowrun...

Tekst ten jest cześcią Shadowrun 2 Edycja - wydanie polskie.Został zamieszczony bez wiedzy (tym samym zgody) wydawcy.Nie ma na celu złamania jakichkolwiek praw autorskich.

Shadowrun i Matrix to znaki handlowe FASA Corp.